Palce Kinzi rytmicznie postukiwały w klawiaturę a usta poruszały się bezgłośnie wypowiadając kolejne litery.Wreszcie musnęła klawisz enter.
> Szukam przyjaciela
Wzięła kilka oddechów i starała się powstrzymać drżenie rąk.Ileż razy słyszała ,że nigdy nie wiadomo kto znajdzie się po drugiej stronie.A jednak dziewczynka wysłała wiadomość anonimową prośbę o przyjaźń.Dlaczego to robiła?
Otóż Karolina Chomiak straciła najlepszą przyjaciółkę.Pokłóciły się jakieś pół roku temu przez skypa to dziwne prawda?
Cisze przerwał dźwięk odpowiedzi
>km?
Karolina podniosła brwi zdziwiona.
>Co to znaczy? - spytała szybko
Jednak osoba po drugiej stronie już rozłączyła.Kinzi mruknęła niezadowolona i rozpoczęła kolejną rozmowę.
> Szukam przyjaciela -napisała ponownie
>Masz chłopaka?-spytał prosto z mostu obcy
>Nie ale potrzebny mi przyjaciel nie chłopak
>zb?- nieznajomy rzucił w Karoline kolejnym niezrozumiałym skrótem
>Przepraszam nie rozumiem
>No co ty ? -spytał obcy pewnie pokładając się ze śmiechu - zb to po prostu zb
Kinzi nie odpowiedziała , kliknęła Esc i zakończyła rozmowę.Odchyliła się w fotelu i westchnęła przymykając powieki.Potem znów rozpoczęła rozmowę która jak poprzednia i jak się okazało wiele następnych kończyła się po kilku słowach.
Postanowiła chwilę odpocząć, wyszła z pokoju a ostre światło jarzeniówki nad kuchennym stołem sprawiło że musiała przymrużyć oczy zdała sobie sprawę ,że wpatrując się w w ekran zmarnowała sporo czasu.Coraz krótsze listopadowe dni nie sprzyjały raczej uprawianiu sportu czy zabawie na powietrzu.Tak więc siedziała w domu , liczba książek których strony połykała w czasach przed Tym Incydentem wzrosła znacznie , niebawem przyjdzie jej przepraszać planetę za wycięcie wszystkich lasów. Światy w książkach pozwalały się przenosić do dalekich miejsc pełnych przygód czasami rozśmieszały innym razem zasmucały rzadziej sprawiały ze pociła się ze strachu a po plecach chodziły jej zimne dreszcze.Zawsze jednak były lepsze od rzeczywistości.Tej szarej , smutnej ,uroczystej, tej spokojnej domowej oraz tej szkolnej wulgarnej i przykrej.
Przycisnęła czerwony guzik na obudowie czajnika przetrząsanie internetowego chaosu tego śmietnika świata, kąsającego woru rozjuszonych os -ludzi bez twarzy wymaga ...gorącej herbaty.....dużej ilości herbaty.
Usiadła na krześle przy stole obok pustego krzesła ojca i na przeciwko tymczasowo opuszczonego krzesła matki.Nigdy nie było ich wtedy kiedy tego potrzebowała.
Z pokoju rozległo się ciche piknięcie-otrzymała wiadomość.zaintrygowana zapaliła światło w pokoju.Uciadła na krześle i otworzyła kartę z konwersacjom.
>Szukasz przyjaciela?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz